Image Hosted by ImageShack.us

"celowość"

Tą stronę...
każde moje słowo o zdarzeniach...
...I każde zdarzenie w słowach...
wszystko co dla duszy...
...I co dla ciała...
Każdą sekundę mojego życia...


This page...
every word about happening…
…And every happening in words
Everything what’s for mind…
…And for body
Each second of my life…

KONCENTRAT – wiele dodać, nic ująć…

Są różne teorie na temat kształtowania się osobowości. Jedni mówią, że charakter dostajemy w genach, drudzy że dziecko to niezapisana kartka papieru na której wdrukowywuje się całe otoczenie nowego obywatela Ziemi. Dla kontrastu kolejna grupa ludzi uzna wszystko co napisałam za brednie…
Ja jednak uważam że moja osobowość jest zbudowana na wszystkich moich wartościach, doświadczeniach i pomysłach. Jestem odbiciem swojego własnego wyobrażenia, mimo że wiem że moją postać wykreował Bóg, który jest Reżyserem Mojego Życia…

środa, 16 lipca 2008

wyczytałam to na forum PAM'u...można się pośmiać...


## Dla osób którzy po raz pierwszy stykają się ze studiowaniem poniższa hierarchia. Jeśli chcemy coś załatwić – warto wiedzieć, co kto może.


REKTOR
Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od lokomotywy i szybszy od pocisku. Chodzi po wodzie. Rozmawia z Bogiem.

PROREKTOR
Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od lokomotywy parowej. Czasami dogania pocisk. Chodzi po wodzie, gdy morze jest spokojne. Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie.

DZIEKAN

Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce. Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelać z pistoletu. Chodzi po wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca się do niego.

PRODZIEKAN

Ledwo przeskakuje budkę portiera. Przegrywa z lokomotywą. Czasami może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie. Bardzo dobrze pływa. Rozmawia ze zwierzętami.

PROFESOR

Obija się o ściany próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek. Może zostać przejechany przez lokomotywę. Nie dostaje amunicji. Pływa pieskiem. Mówi do ścian.

DOKTOR

Wbiega do budynków. Nie wytrzymuje konfrontacji z ręczną drezyną. Moczy się pistoletem na wodę. Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratunkowej. Bełkocze do siebie.

PANI Z DZIEKANATU

Podnosi budynki i przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywę z torów. Łapie pocisk zębami i go rozgryza. Zamraża wodę jednym spojrzeniem. Jest Bogiem. ##

Brak komentarzy: