Wyznając zasadę „myśl o jutrze, ale żyj dzisiaj” zaczynam nowy rozdział swego życia…stając się panią swojego chaosu z którym najwyższy czas zrobić porządek…
Są różne teorie na temat kształtowania się osobowości. Jedni mówią, że charakter dostajemy w genach, drudzy że dziecko to niezapisana kartka papieru na której wdrukowywuje się całe otoczenie nowego obywatela Ziemi. Dla kontrastu kolejna grupa ludzi uzna wszystko co napisałam za brednie…
Ja jednak uważam że moja osobowość jest zbudowana na wszystkich moich wartościach, doświadczeniach i pomysłach. Jestem odbiciem swojego własnego wyobrażenia, mimo że wiem że moją postać wykreował Bóg, który jest Reżyserem Mojego Życia…
Życie to wielka superprodukcja reżyserowana
przez Boga… Ten blog powstał, żebym nie zapomniała żadnego wydarzenia, żadnego
nowo poznanego odczucia i wrażenia…Żeby zachowac każdy ślad natchnienia, każdy
twór mojej inspiracji…Często też po to żeby, gdzieś, kiedyś, ktoś, czytając te
wszystkie historie poczuł się lepiej znajdując się w podobnych sytuacjach…Taka
namiastka własnej utopii…miejsce w którym wszystko jest po mojemu i z mojego
punktu widzenia…
***
Life – it’s a great superproduction directed by God…This blog
was made to protect me from forgetting about any happening, any new feeling or
experience…To save each sign of muse, every creation of inspiration…Also for the
reason, that maybe once upon a time, someone, somewhere will be reading these
stories, finding himself/herself within, will feel more encouraged to go
ahead…
Such a little bit of own utopia…the place, where everything is on my
speech and from my point of view…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz